Krem pod oczy - Mój krem nr 10 Fitomed
Ze strony Fitomed:
Naturalne działanie przeciwzmarszczkowe.
Składniki: świeży napar z białej herbaty, olej arganowy, olej z awokado, masło kakaowe, masło shea.Działanie: nawilża, wygładza, chroni przed promieniami UV w niewielkim zakresie SPF.
Właściwości: Krem o charakterze naturalnym. Dopuszcza się wahanie odcieni kremu od kremowego do jasnobrązowego. Dopuszcza się istnienie nieznacznej różnicy w zapachu i barwie poszczególnych partii kremu, gdyż nie zawiera on sztucznych barwników oraz substancji zapachowych, a wahania koloru i zapachu spowodowane są zastosowaniem składników naturalnych pochodzących z kolejnych serii dostaw. Powyższe różnice w zapachu, barwie i konsystencji nie mają wpływu na jakość pielęgnacyjną kremu.
Ingredients: Aqua, Camellia Sinensis (White Tea) Leaf Extract, Argania Spinosa Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Hyaluronate, Glycerin, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, D-Panthenol, Trilaureth-4-Phosphate Caprylic/Capric Triglyceride, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerine.
+ Krem ma 15 ml, kosztuje około 20 zł.
+ Opakowanie z pompką, airless, higieniczne i ważne przy kosmetyku z tak krótkim terminem ważności. Krem należy zużyć w ciągu trzech miesięcy od otwarcia. Mi się prawie udało, ostatnie dni nakładałam go też w okolice nosa żeby zdążyć go zużyć, a jak minęły 3 miesiące wycisnęłam dwie ostatnie pompki i wsmarowałam w dłonie. Na wszelki wypadek, nie kładłam go już na twarz, ale konsystencja ani zapach się nie zmieniły.
+ Mój krem miał biały kolor i praktycznie był bez zapachu.
+ Podczas stosowania nie miałam problemów z suchą skórą pod oczami, więc nawilżał. Do innych obietnic nie mogę się odnieść, ochrony przed promieniowaniem nie widać, wygładzać nie miał co, przeciwzmarszczkowe działanie zobaczę za parę lat:)
+ Nadaje się pod makijaż, wchłania się ładnie. Na dzień nie szalałabym tylko z ilością kremu albo dałabym mu czas na wchłonięcie.
+/- Kosmetyk nie był testowany na zwierzętach, aczkolwiek fitomed nie sprawdza dostawców więc w 100% cruelty free może nie być.
- Znalazłam mu jeden minus: szczypie w oczy. Bardzo. Wiem że krem pod oczy nakłada się pod oczy a nie w oczy, ale wiecie jak jest, czasami coś się do oka dostaje i przy nim musiałam bardzo uważać bo doprowadzał mnie do łez. Na szczęście zaczynał szczypać tylko jak wpadł do oka, gdy był choćby milimetr od to wszystko było w porządku.
PODSUMOWANIE
Cena, skład, opakowanie - jak najbardziej w porządku
Trochę krótki termin ważności ale to cecha kosmetyków naturalnych. Szkoda że nie sprawdzają dostawców pod kontem testów na zwierzętach.
Szczypie w oczy, może tylko mnie - nie wiem. Nie sprawdzałam go na nikim poza mną. Trzeba uważać z nakładaniem.
