Kilka zdjęć w różnym świetle bo chciałam koniecznie pokazać że stemplowałam holosiem:) Holo z color club harp on it, bardzo ładne. Niebieski to stary manhattan a brokat ten sam co w poprzednim poście. Ostatnio u Lakierowniczki napisałam że nigdy nie miałam łapacza snów na paznokciach, i wypatrzyłam jeden na płytce z tej samej wyprzedaży u Notcopyacat o której wspominałam w poprzednich wpisach. I przystemplowałam na kciuki łapacz snów a na reszcie jakieś mazy :)
Wybrałam lakiery które są bliskie końca i staram się je skończyć. Ten holo się nie kończy ale pasował mi no i nie będę aż tak się poświęcać przecież. Coś mi się należy od życia;)
Ten sophin nadal mi się ściera, nawet jak nałoże top, nie wiem czemu. Na szczęście nie zależy mi z reguły na super trwałości bo lubię zmieniać lakiery a on i tak wytrzymał 3 dni ładnie, potem było już końcówki widać dokładnie.
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Karolina Lukasiewicz (@xkarolinaluk)
Tu bez stempla, pod nim jest opi z przedostatniego posta o nudnych lakierach :) Chyba przeznaczę ten beż na stopy. Macie tak że jak lakier jest do stóp to przestajecie używać go do rąk? Ja tak mam już któryś raz, jak maluję paznokcie u stóp to lakier jest już u mnie spalony;)
Zastanawiam się co zrobić z tym blogiem. Jak pewnie widać pisanie to nie jest moja dobra strona. Nie umiem i nie przepadam, tak samo jak za mówieniem. Jestem raczej za lakonicznym wyrażaniem zdania ;) Myślałam żeby całkowicie przerzucić się na instagrama, tam nikt nie chce czytać, liczą się tylko zdjęcia i dawanie serduszek, ale zamknęłabym sobie drogę do pisania o kosmetykach gdybym miała ochotę coś napisać, chociaż widzę że dziewczyny prowadzą takie instagramowe blogi, podoba mi się taka krótka forma. Napisałam zdanie wielokrotnie złożone, mutant gramatyczny, wybaczcie. Dlatego twierdzę że nie umiem pisać :D I też myślałam co ja chcę tym blogiem osiągnąć, czy chce żeby zrobił się popularny, wiem że to przyszłościowe plany ale jak coś robić to porządnie albo wcale. Z tego powodu usuwałam stare posty, nie podobają mi się zdjęcia ani to co wymalowywałam i pisałam. To co teraz piszę i wstawiam też mnie nie satysfakcjonuje w 100%, dlatego myślałam o tym instagramie. Może dam sobie trochę czasu i zobaczę co będę myśleć o tym za dwa/trzy miesiące i wtedy podejmę decyzję. Pożaliłam się :) I jeszcze co do bloga, ostatnio zadbałam o lepszy szablon i nawet kupiłam tę lampkę do robienia zdjęć, myślę dłużej nad paznokciami jakie chce tu pokazać a nie jak kiedyś, wrzucałam wszystko jakby nie wyglądało. Więc jest jakiś progres. I dzisiaj mija tydzień jak jestem na diecie roślinnej, nie licząc kawałka pizzy który kompletnie się nie przyjął(wybaczcie za dużo informacji), nawet zrezygnowałam z moich ulubionych chipsów bo dodają serwatkę z mleka z jakiegoś dziwnego powodu ale mówię: lays przestańcie! Wiem że to syf ale ludzie jedzą parówki to ja mogę chipsy :D
Powiedzmy że świątecznie:) Stemple i mały paznokieć pomalowane są Willow - colour alike, to trzeci lakier z kolekcji jaką pokazuję od dwóch postów i ostatni. Ten różowy mi średnio pasował a multichrom, jakoś też mnie nie zachwycił więc stanęło na tych trzech. I rozpoczęłam miłość do colour alike w ten sposób :) Nie wspominałam o tym jeszcze ale Colour alike jest cruelty free, czyli nie testują na zwierzętach :) Nie wiem czy są wegańscy, chodzi o barwniki, głównie czerwony jest robiony z robaków czasami, ale szczerze mówiąc robaki jakoś mnie specjalnie nie obchodzą ale wspominam jeśli ktoś dba o etyczne traktowanie robali:)
Mój Mikołaj wygląda jak przebrana parówka ale to nic, liczą się intencje:)
Dostałam w gratisie czerwony lakier i byłam troszkę niezadowolona bo jak pisałam chyba już wszędzie - nie przepadam za czerwonymi paznokciami ale wyciągnęłam jeszcze czerwony brokat i dołożyłam srebrne holo i jestem zadowolona z efektu:)
Ten sam różowy lakier co wczoraj, tylko ozdobiłam go stemplami zrobiony sophinem 204, różowym holo. Sophin odbija się przepięknie i nadal się u mnie ściera co bym nie robiła :D Pogodzę się z tym i więcej nie będę dręczyć nikogo. Nie wiem czy widać efekt holo, bardzo się starałam a chyba nie wyszło. Miało być delikatne mani i moim zdaniem jest:)
Już szósty dzień :) Bardzo lubię taki sposób upiększania paznokci. I użyłam dwóch holo lakierów na raz >:D Śmieszny fakt: jasny rozpływał się w ciemnym ale ciemny w jasnym nie. To nie jest aż tak śmieszne, ale ciekawi mnie czemu? I wiecie że można ususzyć storczyka :D? Mi się udało bo chyba połamałam mu korzenie, nie mam szczególnej ręki do kwiatów.
LinkWithin
LinkWithin
link
O MNIE
Cześć :) Mam na imię Karolina i mam 24 lata. Lubię malować paznokcie i interesuję się naturalnymi kosmetykami. Jestem zafascynowana minimalizmem i próbuję dołączyć do tego ruchu ideologicznego z różnym skutkiem, ale jestem na dobrej drodze.